Zamawiając dachówkę na nowy dom skupiamy się zwykle na tym, aby materiału wystarczyło na pokrycie wszystkich połaci, a nadwyżka była jak najmniejsza. To naturalne podejście, ponieważ dach jest jedną z większych pozycji w budżecie budowy, a niewykorzystane palety zajmują miejsce i wiążą środki. Doświadczeni dekarze i sprzedawcy materiałów budowlanych od lat powtarzają jednak, że zapas dachówek i elementów specjalnych odłożony na później to nie zbędny koszt, lecz rozsądne zabezpieczenie na przyszłość. Dach z dachówki ma służyć przez dziesięciolecia, a w tym czasie niemal każdy właściciel domu przynajmniej raz będzie musiał wymienić kilka uszkodzonych elementów.
Problem polega na tym, że po kilku czy kilkunastu latach dokupienie dokładnie takich samych dachówek może okazać się trudne lub wręcz niemożliwe. Modele są modernizowane, kolory wycofywane, a nawet ten sam wyrób z nowej partii może różnić się odcieniem od pokrycia, które przez lata zmieniało barwę pod wpływem słońca i deszczu.
Dlaczego zapas dachówek, a nie dokupienie w razie potrzeby
Wydawałoby się, że dachówkę zawsze można dokupić wtedy, gdy zajdzie taka potrzeba. W praktyce napotyka się jednak kilka przeszkód. Pierwszą jest różnica odcienia między partiami produkcyjnymi. Dachówki ceramiczne i betonowe są wyrobami, których kolor zależy od surowców, temperatury wypału czy składu powłoki, dlatego elementy z różnych partii mogą minimalnie się różnić. Na nowym dachu różnice te są niewidoczne, ponieważ materiał pochodzi z jednej dostawy, ale dachówka dokupiona po latach będzie wyraźnie odstawać od pokrycia.
Drugą przeszkodą jest zmienność oferty. Producenci regularnie modernizują swoje systemy dachówek, zmieniają kształty zamków, wprowadzają nowe powłoki i wycofują kolory, na które spada zainteresowanie. Model, który był popularny w chwili budowy domu, po kilkunastu latach może już nie być produkowany, a jego następca, choć podobny wizualnie, nie zawsze pasuje do starych elementów. Trzecią przeszkodą jest czas. Uszkodzenia dachu pojawiają się najczęściej po wichurach i gradobiciach, a więc wtedy, gdy wielu właścicieli domów jednocześnie potrzebuje materiału i ekip dekarskich. Własny zapas pozwala wtedy przeprowadzić naprawę natychmiast, bez oczekiwania na dostawę.
Sytuacja 1: uszkodzenia po wichurach, gradzie i opadach śniegu
Najczęstszym powodem sięgnięcia po zapasowe dachówki są skutki gwałtownych zjawisk pogodowych. Jesienne i zimowe wichury potrafią poderwać i przesunąć dachówki w strefach brzegowych dachu, przy okapie, na krawędziach szczytowych i przy kalenicy, gdzie siły ssące wiatru są największe. Zerwana dachówka spadając często uszkadza kolejne elementy, a odsłonięte miejsce na dachu staje się drogą dla wody opadowej. Podobne szkody wyrządzają gałęzie drzew łamiące się podczas burzy oraz gradobicie, które może spowodować pęknięcia czy odpryski na większej powierzchni połaci.
W takich przypadkach czas reakcji ma ogromne znaczenie. Uszkodzone pokrycie przepuszcza wodę, która wnika pod dachówki, moczy łaty i membranę, a w przypadku dłuższego opadu może przedostać się do izolacji poddasza. Posiadanie zapasu dachówek tego samego modelu i koloru pozwala dekarzowi wymienić uszkodzone elementy od razu, bez prowizorycznych zabezpieczeń folią i bez czekania na zamówienie. Jest to szczególnie istotne w okresie jesienno-zimowym, kiedy kolejne opady następują szybko po sobie, a niskie temperatury utrudniają suszenie zawilgoconej konstrukcji.
Zapas przydaje się również przy szkodach wywołanych przez zalegający śnieg i lód. Ciężkie nawisy śnieżne przy okapie, zsuwające się masy śniegu czy lód tworzący się w koszach i rynnach mogą uszkadzać dachówki w dolnych partiach połaci. Wymiana kilku pękniętych elementów przy pierwszej okazji zapobiega dalszemu niszczeniu konstrukcji i ogranicza ryzyko przecieków podczas roztopów.
Sytuacja 2: prace instalacyjne i serwisowe na dachu
Drugą sytuacją, w której zapasowe dachówki okazują się niezbędne, są wszelkie prace prowadzone na dachu już po jego wykonaniu. Montaż paneli fotowoltaicznych, anteny, kolektorów słonecznych czy instalacji odgromowej wymaga wejścia na połać i często zdjęcia części dachówek, aby zamocować uchwyty do konstrukcji. Nawet przy dużej staranności zdarza się, że kilka elementów pęka podczas demontażu lub zostaje uszkodzonych przez nacisk. Brak zapasu oznacza wtedy konieczność poszukiwania pasujących dachówek, a do czasu ich zdobycia dach pozostaje rozszczelniony.
Podobnie jest w przypadku prac serwisowych. Coroczny przegląd kominów, czyszczenie rynien i koszy, wymiana obróbek blacharskich czy naprawa okna dachowego wymagają poruszania się po dachu, a dachówki, zwłaszcza ceramiczne, nie zawsze dobrze znoszą punktowe obciążenia w miejscach, które nie są do tego przeznaczone. Zapas dachówek pozwala bezproblemowo wymienić elementy uszkodzone podczas takich prac. Warto także przekazać informację o posiadanym zapasie ekipie wykonującej prace na dachu, aby w razie uszkodzeń mogła od razu z niego skorzystać.
Trzeba też pamiętać, że instalacje montowane na dachu nie są wieczne. Panele fotowoltaiczne, kolektory czy anteny po latach są wymieniane na nowsze lub demontowane, a wtedy w miejscach uchwytów często pozostają dachówki przycięte, nawiercone lub zastąpione specjalnymi elementami montażowymi. Przywrócenie pierwotnego wyglądu i szczelności pokrycia wymaga wówczas wstawienia pełnowartościowych dachówek tego samego modelu. Jeżeli nie ma ich w zapasie, a model nie jest już produkowany, połać pozostaje z widocznymi śladami po dawnej instalacji albo konieczne staje się kosztowne przekładanie większej części pokrycia.
Sytuacja 3: rozbudowa i modernizacja domu
Trzecią sytuacją jest rozbudowa budynku. Dom z czasem często zmienia się wraz z potrzebami mieszkańców: pojawia się dobudowany garaż, wiatrołap, zadaszenie tarasu, lukarna czy kolejne okno dachowe. Każda taka zmiana dotyka pokrycia dachowego, a nowe elementy najlepiej, aby harmonizowały z istniejącym dachem. Dobudowa przykryta dachówką innego koloru lub kształtu zwykle wyraźnie odstaje od reszty budynku i zaburza jego spójny wygląd.
Montaż nowego okna dachowego czy wykonanie lukarny wymaga zdjęcia części pokrycia i ponownego ułożenia dachówek wokół nowego elementu. Część z nich trzeba przyciąć, a część ulega uszkodzeniu przy demontażu, dlatego dodatkowe sztuki są wtedy niezbędne. W przypadku większych rozbudów, takich jak garaż czy zadaszenie, zapas dachówek z budowy domu najczęściej nie wystarczy na całe nowe pokrycie, ale może posłużyć jako materiał na połać najbardziej widoczną lub na elementy stykające się z istniejącym dachem. Jeżeli rozbudowa jest planowana już na etapie budowy domu, warto od razu zamówić odpowiednio większą ilość dachówki z tej samej partii.
Sytuacja 4: wycofanie modelu lub koloru z produkcji
Czwartą sytuacją, w której zapas staje się bezcenny, jest wycofanie danego modelu dachówki z oferty producenta. Na pierwszy rzut oka wydaje się to problemem odległym, ale biorąc pod uwagę, że dach z dachówki ma służyć przez dziesięciolecia, prawdopodobieństwo, że w tym czasie konkretny model lub kolor zniknie z rynku, jest bardzo wysokie. Dachówki różnych systemów różnią się wymiarami, profilem, układem zamków i sposobem zachodzenia na siebie, przez co w większości przypadków nie da się ich ze sobą swobodnie łączyć.
Gdy zabraknie oryginalnych elementów, każda naprawa wymaga poszukiwania zamienników, a te rzadko pasują idealnie. Nawet jeśli zamek i profil są zbliżone, dachówka zastępcza może mieć inny odcień lub inną fakturę powierzchni. W skrajnych sytuacjach, gdy uszkodzeń jest więcej, jedynym rozwiązaniem staje się przełożenie pokrycia z mniej widocznej połaci lub wymiana dachu na większym fragmencie. Własny zapas dachówek pozwala uniknąć tego scenariusza i utrzymać jednolity wygląd dachu przez cały okres jego użytkowania.
Co powinien obejmować zapas dachówek
Zapas dachówek nie powinien ograniczać się do elementów podstawowych, które pokrywają większość połaci. Równie ważne są elementy specjalne, ponieważ to one najczęściej ulegają uszkodzeniom w wyniku działania wiatru i najtrudniej je później dobrać. Mowa przede wszystkim o dachówkach brzegowych, lewych i prawych, wykańczających krawędzie szczytowe, o gąsiorach oraz elementach kalenicowych, a także o dachówkach połówkowych, wentylacyjnych i przejściowych. W przypadku dachów wielospadowych warto mieć też w zapasie trójniki i zakończenia grzbietów.
Ilość zapasu powinna wynikać z wielkości i złożoności dachu. Prosty dach dwuspadowy wymaga mniejszej rezerwy niż dach wielospadowy z koszami, lukarnami i oknami dachowymi, na którym występuje więcej elementów przycinanych i więcej stref narażonych na uszkodzenia. Warto również zachować komplet akcesoriów mocujących dopasowanych do systemu, czyli klamer, wkrętów i uchwytów, ponieważ one także bywają z czasem trudne do znalezienia. Ilość zapasu najlepiej ustalić podczas składania zamówienia, uwzględniając ją od razu w kalkulacji, tak aby cały materiał pochodził z tej samej partii produkcyjnej.
Jak przechowywać zapas dachówek
Dachówki ceramiczne i betonowe są materiałami odpornymi na warunki atmosferyczne, ale nie oznacza to, że można przechowywać je w dowolny sposób. Najlepiej składować je pod zadaszeniem, w garażu, budynku gospodarczym lub na nieużytkowym poddaszu, na drewnianych paletach lub podkładach, aby nie stykały się bezpośrednio z gruntem. Dachówki ustawia się pionowo, na krawędzi, w rzędach, co ogranicza ryzyko pęknięć wynikających z nacisku warstw leżących na sobie. Elementy specjalne, takie jak gąsiory czy dachówki brzegowe, warto przechowywać osobno, w sposób chroniący je przed uszkodzeniem.
Przy przechowywaniu na zewnątrz należy pamiętać, że folia, w którą dachówki były zapakowane na budowie, nie jest przeznaczona do długotrwałej ochrony. Pod nią może gromadzić się wilgoć i skraplać para wodna, co sprzyja powstawaniu zabrudzeń i wykwitów na powierzchni elementów. Lepszym rozwiązaniem jest przykrycie palety przewiewną plandeką lub przeniesienie dachówek do pomieszczenia. Bardzo pomocne jest również zachowanie etykiety z opakowania lub zanotowanie nazwy modelu, koloru, producenta i numeru partii. Dzięki temu w razie potrzeby uzupełnienia zapasu łatwiej będzie dobrać elementy najbardziej zbliżone do istniejących.
Podsumowanie
Zapas dachówek to niewielki dodatkowy wydatek na etapie budowy, który po latach może zaoszczędzić wiele kłopotów. Przydaje się po wichurach, gradobiciach i zimowych szkodach, podczas montażu instalacji i prac serwisowych na dachu, przy rozbudowie domu oraz w sytuacji, gdy dany model lub kolor zostanie wycofany z produkcji. Warto zachować nie tylko dachówki podstawowe, ale również elementy specjalne, czyli dachówki brzegowe, gąsiory, połówki i dachówki wentylacyjne, a także akcesoria mocujące. Przechowywany w suchym miejscu, na paletach i z zachowaną informacją o modelu i partii, zapas będzie gotowy do użycia w każdej chwili. Odpowiednią wielkość rezerwy najlepiej ustalić na etapie składania zamówienia dachówki, korzystając z doradztwa hurtowni materiałów budowlanych, która pomoże skompletować cały system pokrycia z jednej partii. Przeczytaj również które akcesoria dachowe są niezbędne, a które opcjonalne?